Pogoda długoterminowa na listopad. Atak zimy? Meteorolog IMGW-PIB nie ma wątpliwości

Pogoda długoterminowa na listopad. Atak zimy? Meteorolog IMGW-PIB nie ma wątpliwości

Dodano: 
Zimowa pogoda w mieście
Zimowa pogoda w mieście / Źródło: Pixabay / qimono
Listopad przywitał nas piękną pogodą, po czym zaskoczył gwałtownym ochłodzeniem i opadami. Czy aura szykuje nam jeszcze jedną niemiłą niespodziankę w postaci wczesnego ataku zimy? Wszelkie wątpliwości w tej kwestii rozwiał w rozmowie z Wprostem Radosław Droździoł z Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW-PIB.

Koniec października i pierwszy dzień listopada przyniosły w Polsce fantastyczną pogodę. Słupki rtęci w wielu miejscach w kraju przekraczały 15. kreskę, a na niebie na próżno było szukać chmur. Wiele osób zastanawiało się, czy była to anomalia, czy może jednak zjawisko mieszczące się w pogodowych normach.

– Pod koniec października mieliśmy do czynienia z wiatrem z południa, z tak zwanym fenem, w Tatrach nazywanym halnym. Taki wiatr potrafi pojawiać się również zimą, więc jego wystąpienie w październiku nie jest żadną ekstremalną sytuacją – wyjaśnił Radosław Droździoł.

Pogoda długoterminowa na listopad. Co z atakiem zimy?

Z potężnym atakiem zimy w ostatnich dniach musieli zmagać się mieszkańcy Hiszpanii i Portugalii. Polacy mogą jednak spać spokojnie. Jak zapewnia Radosław Droździoł, w najbliższych dniach i tygodniach nie powinniśmy spodziewać się ataków zimy. – Na zimę w listopadzie się nie zanosi, na tę prawdziwą musimy poczekać – podkreślił meteorolog.

Droździoł zaznaczył jednak, że śniegu możemy spodziewać się w górach, a już w przyszłym tygodniu na wschodzie kraju mogą pojawić się opady deszczu ze śniegiem. – Opady śniegu możliwe są w górach. Według aktualnych modeli śniegu z deszczem możemy spodziewać się na wschodzie Polski, ale będą to opady niewielkie i przejściowe. Choć modele zmieniają się dynamicznie i nawet tych opadów nie możemy być pewni – mówił.

– Dlatego na porządną zimę w listopadzie raczej bym nie liczył. Prędzej będziemy ją oglądać w bożonarodzeniowych reklamach, niż za oknem – podsumował, dodając jednak, że „sprawdzalność modeli pogodowych po 5-6 dniach spada do 40-50 proc”., a przewidywanie natury nie jest proste.

Pogoda na listopad. Przymrozków będzie więcej

Najnowsze wyniki numerycznych modeli prognoz pogodowych, że na takie przebłyski ciepła, jak 1 listopada nie mamy już co liczyć. Pogoda coraz częściej będzie nam fundować przymrozki, a w ciągu dnia słupki rtęci raczej nie powinny przekraczać 10. kreski. – W najbliższych dniach w ciągu dnia będziemy notować maksymalnie 10℃. Nocami i nad ranem powszechne będą przymrozki. Modele wskazują, że na wysokości dwóch metrów temperatura w centrum i na południu może spaść do -2/-4℃ – przekazał meteorolog IMGW-PIB.

- Najchłodniej może być w czwartek i piątek [11 i 12 listopada przyp. red.]. Najniższe temperatury będziemy odnotowywać nad ranem, ponieważ wtedy wypromieniowanie ciepła przy bezchmurnym niebie jest największe. W ciągu dnia znowu temperatura będzie na plusie, więc jeśli nawet w nocy spadnie śnieg, to w ciągu dnia i tak się stopi – poinformował Droździoł.

Pogoda na weekend. Nie będzie powtórki sprzed tygodnia

Chłód może nas dopaść już w najbliższy weekend. Z prognoz IMGW-PIB wynika, że w sobotę w większości regionów słupki rtęci zatrzymają się w okolicy 10℃. Nieco cieplej może być jedynie na południu. Na pograniczu województw świętokrzyskiego, małopolskiego i podkarpackiego termometry wskażą ok. 11℃.

Podobne wartości odnotujemy również w okolicy Opola i w południowo-zachodniej części woj. Śląskiego. Około 11℃ odnotujemy również w centralnej i wschodniej części woj. dolnośląskiego, poza okolicami Wrocławia, gdzie może się ocieplić do 12℃. Temperatura odczuwalna w całym kraju może być jednak niższa ze względu na silniejszy wiatr, który w większości regionów będzie osiągał prędkość 45-60 km/h. Mocnego wiatru nie powinni obawiać się mieszkańcy południa kraju.

Na domiar złego w Polsce północnej w sobotę czekają nas opady. Niewielka strefa deszczowych chmur od nocy z piątku na sobotę, do końca dnia będzie się przesuwać od woj. zachodniopomorskiego i lubuskiego aż po północną część Mazowsza i Podlasie. Nieco intensywniej może popadać w pasie od Łeby, przez Wejherowo, po Mrągowo i Mikołajki.

Podobnej aury powinniśmy spodziewać się w niedzielę. Polska zostanie podzielona na dwie części. Na północ i zachód od linii Wrocław-Białystok prognozowane są opady deszczu, a temperatura wyniesie 9-10℃. Po drugiej stronie tej granicy na niebie pojawi się sporo chmur, ale padać nie powinno, a termometry wskażą od 9℃ na Podlasiu, do 11 na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku.

Czytaj też:
Jaka będzie pogoda w weekend? Sprawdź, czy będzie padał deszcz!

Źródło: IMGW/Wprost.pl
 0

Czytaj także